Narcystyczna zazdrość. Czym się różni od zwykłej zazdrości?

łodyga z gęsto osadzonymi kolcamiKto z Was śledzi na bieżąco moje wpisy, ten pewnie już wie, że narcyz nie potrafi się pogodzić z tym, że ktoś jest w czymś atrakcyjnym dla niego lepszy. Jeśli jeszcze nie, to właśnie informuję.

W ogóle nie radzi sobie dojrzale ze wszystkimi trudnymi uczuciami.

Fakt, że w szkole nikt nas tego specjalnie nie uczy. Nie ma przedmiotu z relacji międzyludzkich i inteligencji emocjonalnej, a szkoda. Co nie znaczy, że nie da się wypracować odpowiednich postaw. Takich, aby nam było dobrze i jednocześnie, aby nie uprzykrzać życia innym ludziom. Uczymy się i robimy to, żyjąc z ludźmi i wśród ludzi. Adaptując się w otoczeniu. Jakoś dajemy radę.

A co u narcyza?

Narcyz, osoba socjopatyczna, w przypadku zazdrości reaguje specyficznie. I oczywiście, znając jego sposób funkcjonowania, skrajnie. A zazdrosny jest często. W zasadzie, to można by rzec, że jest spętany tą zazdrością.

Narcyz w takiej sytuacji reaguje na dwa sposoby:

  • wykorzystuje na maxa zasoby tej osoby
  • stara się zniszczyć tą osobę poprzez dewaluację jej wiedzy i innych atrybutów, które mu się podobają.

Działania te przebiegają jednocześnie.

Zdroworozsądkowo myśląc, można zauważyć, że niszcząc taką osobę, w końcu przestanie z niej już cokolwiek czerpać.

Narcyz się tym nie przejmuje. Znajdzie sobie wtedy inny obiekt. A tamtą osobę będzie traktował jako środek do dowartościowania się, tłumacząc to sobie w ten sposób, że skoro ją zniszczył psychicznie, to oznacza, że jest lepszy od niej. Zwyciężył.

Narcyz myśli skrajnościami: albo on kogoś pokona, albo zostanie pokonany. Nigdy, że można podjąć współpracę i utrzymywać relacje na równym poziomie. Nawet jeśli przez jakiś czas tak to będzie wyglądać, to w pewnym momencie nie wytrzyma tego napięcia i w końcu ukaże swoją drapieżność.

Zazdrość narcyza to po prostu zawiść.

Jak to robią inni?

Przeciętni ludzie doświadczający nieraz ukłucia zazdrości, szczególnie w stosunku do osoby, której nie lubią, a powodzi jej się lepiej, potrafią się jednak jakoś ogarnąć i nie przesadzać ze swoimi reakcjami.

Mogą stwierdzić (choć czasem niechętnie), że pomimo odczuwania pewnej przykrości i niesprawiedliwości, to jest takie trochę płytkie z ich strony, trochę prymitywne, śmieszne, zaakceptować to uczucie i zapanować nad tym. Odpowiedzieć sobie na pytanie: „Co ja mogę zrobić, aby osiągnąć to, co tamten ktoś?”. I samemu sobie to wypracować, zapewnić. Zrobić, kupić, wytrenować.

A co robi narcyz?

Narcyz nie. Narcyz idzie na skróty bez skrupułów. A dlaczego on ma oczekiwać na efekty? Dlaczego on ma się trudzić? Tym bardziej, że ludzie są źli, stwarzają dla niego zagrożenie, sprawiają mu zawsze kłopoty (mają swoje potrzeby i zasady, nie godzą się na przekraczanie ich granic, oczekują czegoś w zamian), a poza tym zabierają uwagę. Do tego należy jeszcze budować swój wizerunek i błyszczeć wśród motłochu (zobacz: WUW).

Więc póki tylko nadarza się okazja, aby napakować się nowymi, świeżymi, wartościowymi zasobami od kogoś, to trzeba wykorzystać ją w mig. Bo ktoś inny weźmie mu sprzed nosa.

Ukraść poprzez przypisanie sobie i odepchnąć tego kogoś. Albo kupić fałszywymi zapewnieniami, które tamten ktoś chce usłyszeć (bo jeszcze może się przydać na później). Nie ważne. Należy wykazać się sprytem.

Że co? Jaka podłość?

7 thoughts on “Narcystyczna zazdrość. Czym się różni od zwykłej zazdrości?

  1. Lily

    Ten tekst czytałam kilka razy. Opis osoby w nim poruszany to wypisz, wymaluj moja matka. Naprawdę do takiej osoby nie docierają żadne argumenty. I na dodatek w przypadku mojej matki to miałam sytuacje pt zazdrość takie absurdalne, wręcz jak z kosmosu. Np moja matka nie dbała o zęby i będąc w moim wieku ich już nie miała. Mylilby się jednak ktoś kto myśli że przyzna się do swojego niedbalstwa o nie. Ona rozglaszala wszem i wobec że najlepiej mieć proteze, chodzenie do dentysty to strata czasu i pieniędzy a poza tym plombowanie zębów boli więc lepiej je wyrwać, jest szybciej i taniej. Ja niestety zęby odziedziczylam po niej ale nie zgadzalam się z jej podejściem to tego tematu. Ja swoje zęby leczylam i na szczęście nie muszę nosić protezy. I wyobraźcie sobie że ona była taka “obrażona” a jednocześnie “zazdrosna” że nie poszłam w jej ślady, sytuacja jak z Monty Pythona.

    Reply
    1. Random

      W dalszym ciągu nie mogę sobie wyobrazić jak rodzic może być zazdrosny o dziecko…(też moja matka). Wydaje mi się że będąc rodzicem porzucamy własne ja byleby dzieciom było dobrze. O sobie od czasu do czasu sobie przypominamy. Dla mnie to niepojęte,

      Reply
      1. Random

        A jak już tak dzielimy doświadczeniami to moja matka najbardziej była zazdrosna o młodość. w wieku 23 lat miałam już 30-tke na karku, mam teraz 36 a od co najmniej 3 lat mam wg. niej 40. Mistrzyni dołowania.

        Reply
      2. Lily

        Moja matka ale też ojciec byli o to zazdrosni, wg mojej matki jak miałam 35 lat to wyglądałam tak samo jak ona mając 58 lat. Wtedy też się rozesmialam i powiedziałam że raczej nie wyglądam tak jak ona. Ja też tego nie rozumiem. Mam córkę nastolatke i uwielbiam patrzeć jak rozkwita, jak przemienia się w kobietę, prawie jej kompletny i nie porównuje jej w ten sposób. Wg mnie to głupie,

        Reply
  2. Random

    Najlepsza metoda na osobę narcystyczną, narcyza, zazdrosnego “somsiada” plotkarza? Odciąć go od pożywki. Nie opowiadać o sobie, nie odpowiadać na pytanie “co tam u Ciebie”? Bliska osoba mówi mi: że lepiej takiego podrażnić i mówić o sobie tylko dobrze, chwalić się:-) ale ja się boję takich ludzi, szczególnie tych niezdemaskowanych…

    Reply
  3. Random

    Dokładnie, narcyzi są permanentnie zazdrośni. Wręcz irracjonalnie. Człowiek zarabiający pięć razy tyle co Ty (i to facet) może pozazdrościć Ci nowych markowych butów które kupujesz raz na 5 lat i to w dodatku na super wyprzedaży. (on o tym nie wie, dla niego liczy się to że masz coś lepszego od niego) chociaż doskonale wie ile zarabiasz( w stosunku do niego: malutko) z tych ludzi zawiść aż kipi. Zawiść to uczucie też typowo nasze polskie(podobno) ale jak odróżnić typowego zazdrosnego “somsiada” lub “somsiadke” od narcyza? Dla narcyza staniesz się wrogiem, bardzo szybko. Nawet jeśli żeby zobaczyć markę tych butów musiałby spojrzeć na podeszwę. A Narcyz lubi węszyć (kontrola). Narcyzów najbardziej wkurwia Twoja troska o siebie. Ty masz być jego poddanym, biednym, potrzebującym go, zapatrzonym w niego, kajającym się , niezadowolonym i szukającym światła właśnie w nim, jednocześnie nie zawracając mu zbytnio głowy. Masz być tłem o którym sobie przypomina jak czegoś potrzebuje. Piszę o prawdziwym narcyzie nie o swojej mamie która po prostu zawaliła relace z córką po całości bo córka nie chciała być jej przedłużeniem . Dobrze to opisałaś. Posiadając coś lepszego od narcyza stajesz się dla niego zła. Nawet jeśli będzie to coś czego nigdy posiadać i używać nie będzie: jak wspomniane przeze mnie buty na szpilce. Nawet nie przeczytałam artykułu w całości i teraz doczytałam i widzę że nasze obserwacje w pełni niezależne, w pełni się zgadzają. Prawdziwi narcyzi są obleśni…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.