29 listopada, 2021

Rodzice stosują przemoc – jak sobie radzić?

kłódka-klucz-rozwiązanie

Rodzice, którzy stosują przemoc, jak wynika z moich obserwacji i doświadczeń, są szczególnie uprzykrzający dla Was – młodzieży w okresie dojrzewania. Przypada to na okres ok. 11-17 roku życia.

Przemoc może być w tym okresie życia bardzo dotkliwa, co związane jest właśnie z wkraczaniem w wiek usamodzielniania się (o czym za chwilę). Jest to też wiek, w którym podchodzicie do otaczającego świata dość krytycznie. Jest to naturalne i ma pozwalać na ukształtowanie własnego zdania, postaw, stanowisk, własnej odrębności i tożsamości.

Rodzice stosują przemoc – dlaczego to robią?

Normalny rodzic akceptuje taką kolej rzeczy, rozumie to i wspiera na drodze do dorosłości (choć czasem może mu być trudno). Rodzic przemocowy natomiast walczy z tym stanem, ponieważ odbiera to jako zagrożenie dla siebie. Boi się utraty wizerunku, boi się pozbawienia dotychczasowej władzy i kontroli. Boi się – i to jest sedno tego całego problemu – pozostania sam na sam ze swoimi trudnymi uczuciami, emocjami i problemami, z którymi do tej pory się nie uporał, które go osłabiają i do których nie chce się przyznać, przykrywając je swoim wizerunkiem pana i władcy. Boi się zdemaskowania. Boi się, że nie będzie miał już kim rządzić i wyda się, kim jest naprawdę.

Ale to nie Ty jesteś odpowiedzialna/odpowiedzialny za jego podejście, ale on sam. Ty zajmij się sobą, bo on nie jest do tego zdolny. Poniżej podaję Ci praktyczne porady, jak zadbać o siebie i uwolnić się z toksycznego, przemocowego związku z Twoimi rodzicami. Zacznij już dzisiaj. Jestem z Tobą!

Jak się uwolnić od rodziców, którzy stosują przemoc, gdy jesteś nastolatką/nastolatkiem

  • Porozmawiaj z pedagogiem i nauczycielem, którego lubisz i którego darzysz zaufaniem – to nie musi być wychowawca. Jeśli masz problemy w nauce, to powiedz, że wydaje Ci się, że związane są z Twoją sytuacją rodzinną – wtedy opowiedz o swojej sytuacji (nie masz dobrych warunków do nauki, bo… np. Twój ojciec/twoja matka pije, jesteś bity/bita, wyzywany/wyzywana). Teraz część nauczycieli ma już inne podejście do problemu przemocy niż było to na przykład 20 lat temu

 

  • Idź do psychologa lub psychoterapeuty w swoim ośrodku zdrowia, który będzie Cię wspierał. Najlepiej wybierz osobę specjalizującą się w terapii uzależnień i współuzależnienia. Wsparcie jest Ci potrzebne jak rybie woda. Pomoc w ośrodku jest bezpłatna, jeśli jesteś ubezpieczony. Obowiązek zapewnienia Ci opieki zdrowotnej mają Twoi rodzice, zatem ich obowiązkiem jest również zgłosić Cię do ubezpieczenia w swoim zakładzie pracy lub urzędzie pracy (jeśli są zarejestrowani jako bezrobotni). Powiedz im, aby to zrobili. Nie mów jednak, że chcesz się wybrać do psychologa/psychoterapeuty – wykorzystają to, aby zrobić z Ciebie wariata. Pamiętaj, że nawet psychologowie potrzebują superwizorów, czyli takich psychologów od psychologów, bo każda osoba potrzebuje od czasu do czasu solidnego wsparcia. Jeśli rodzice nie będą chcieli Cię ubezpieczyć lub nie chcesz ich o to prosić, zadzwoń sam/sama do zakładu pracy jednego z rodziców i poproś o rozmowę z kadrową, a wtedy przedstaw się i poproś o zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego. Uwaga! Przygotuj swój numer pesel, bo będzie potrzebny. Sprawdź w swojej książeczce zdrowia. Jeśli są bezrobotni, zabierz numer pesel i jakiś dokument tożsamości (legitymację szkolną) i udaj się do urzędu pracy. Tam powiesz w Informacji albo na innym stanowisku, że chcesz się dopisać do ubezpieczenia zdrowotnego do Twoich rodziców. Jeśli zapytają Cię, dlaczego Twoi rodzice tego nie zrobili, odpowiedz wprost, że im się nie chce. Nie daj się zbyć – musisz się ubezpieczyć!

 

  • Powiedz swoim rodzicom/rodzicowi, że jeśli jeszcze raz zostaniesz pobity/pobita, wyzwany/wyzwana, będą wszczynać awantury, nie będą zapewniać Ci jedzenia, niezbędnej odzieży, miejsca do spania, przyborów szkolnych itp. ani nie będą dawać Ci pieniędzy na zaspokojenie podstawowych potrzeb, będą czytać Twoją prywatną korespondencję, ograniczać Ci dostęp do łazienki, do lodówki itp., to zgłosisz sprawę na policję/na pogotowie/do prokuratury

 

  • Nie wahaj się zadzwonić na policję, gdy zostałeś/zostałaś znowu uderzony/uderzona, gdy doszło do głośnej awantury, libacji, gdy rodzic ma atak agresji, rzuca przedmiotami, wyzywa Ciebie. Możesz też zadzwonić na pogotowie. Zrób to od razu, „na gorąco”. Nie przejmuj się tym, że może Ci drżeć głos, że możesz się trząść. Dasz radę. Postaraj się wtedy opisać krótko, co się dzieje np. ‘moja matka jest w jakimś amoku – krzyczy, rzuca przedmiotami, jest agresywna, rzuca się na mnie. Proszę szybko przyjechać!”. Nie rozłączaj się jednak od razu. Zostaniesz poproszony/poproszona o podanie swojego numeru telefonu, z którego dzwonisz, adresu oraz swojego imienia i nazwiska. Podaj wszystko, o co będzie Cię pytał dyspozytor. Bądź w kontakcie z dyspozytorem aż sam się rozłączy.

 

  • Pamiętaj, że w sytuacji, gdy jeszcze się uczysz, a rodzice nie łożą na Twoje utrzymanie, nie zaspokajają Twoich podstawowych potrzeb, a przy tym nie otrzymujesz pieniędzy na ich zaspokojenie – na jedzenie, niezbędną odzież, środki higieniczne, przybory szkolne, na wypoczynek (łóżko, pościel), kulturę i rozwój swoich zainteresowań (np. artykuły plastyczne, bilety na spektakl od czasu do czasu), zdrowie (leki, witaminy), to masz prawo do alimentów od rodziców. W tej sytuacji potrzebujesz opiekuna prawnego, czyli osobę, która będzie sprawować nad Tobą opiekę zamiast rodziców i będzie występować w Twoim imieniu (przed sądem, składając pozew o alimenty na Ciebie). Opiekunem prawnym może być inna osoba z Twojej rodziny albo inna osoba spoza rodziny, którą darzysz zaufaniem. Porozmawiaj z nią na ten temat

 

  • Opowiedz o swojej sytuacji osobie, którą długo znasz i darzysz zaufaniem spoza rodziny, np. mamie swojej dobrej koleżanki, którą lubisz

 

  • Porozmawiaj z zaufaną osobą spoza rodziny (np. mamą dobrej koleżanki) o tym, czy nie zna jakiejś rodziny, która mogłaby być dla Ciebie rodziną zastępczą

 

  • Pomyśl, kto z Twojej dalszej rodziny mógłby być dla Ciebie rodziną zastępczą. Jeśli uważasz, że jest ktoś taki – porozmawiaj z nim na ten temat

 

  • Zgłoś się do opieki społecznej i opowiedz o swojej sytuacji – znajdź pracownika socjalnego, któremu przypisano rejon obejmujący ulicę, przy której mieszkasz razem z rodzicami (poszukaj w Internecie). Powiedz, że potrzebujesz pomocy, bo w Twoim domu jest przemoc i zapytaj, na jaką pomoc możesz liczyć. Możesz także zgłosić się do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. To drugie rozwiązanie jest nawet lepsze. Tam możesz bezpośrednio porozmawiać z psychologiem. PCPRy zwykle dysponują też czasowymi miejscami do zamieszkania lub przynajmniej listą noclegowni i miejsc, w których można uzyskać bezpłatny posiłek, środki higieniczne itp. Zapytaj o to. Nie mów rodzicom, że idziesz do jakiegokolwiek ośrodka w sprawie Twojej sytuacji w rodzinie – będą Ci to utrudniać

 

  • Niebieska Linia – wejdź na stronę internetową i wyszukaj ośrodki, które działają w Twoim mieście lub okolicy i zgłoś się do nich (tutaj). Możesz też bezpośrednio skontaktować się z Niebieską Linią (zakładka “Kontakt” na stronie Niebieskiej Linii)

 

  • Poszukaj Specjalistycznego Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie w swojej okolicy i opowiedz o swojej sytuacji

 

  • Poszukaj bezpłatnych klubów, kółek zainteresowań dla młodzieży w Twoim mieście. Zapisz się do kółek, które funkcjonują w Twojej szkole

 

  • Staraj się usamodzielnić – poszukaj zajęć, których możesz się podjąć za wynagrodzeniem. Oczywiście tych, które nie uwłaczają Twojej godności (bez żadnych „sponsoringów” i temu podobnych!) i zaliczyć je można do lekkich prac. Wyprowadzanie psów na spacer, sprzątanie, roznoszenie ulotek itp., A może także robienie grafik komputerowych, pomoc osobom starszym w obsłudze komputera? Daj ogłoszenie (np. na OLX). Jeśli umowa zawierana będzie na piśmie, to potrzeba zgody Twoich rodziców lub opiekuna prawnego. Dobrze jest wtedy mieć takiego opiekuna. Rodziców proś o zgodę tylko wtedy, gdy są na etapie odprężenia po akcie przemocy, czyli wtedy, gdy przez jakiś czas atmosfera między wami jest dobra

 

  • Pamiętaj, że będąc zameldowanym w danym mieszkaniu/domu, w którym mieszkasz z rodzicami, masz prawo do niego przyprowadzić, kogo chcesz: czyli koleżankę, kolegę, pracownika opieki społecznej, policjanta, nauczyciela

 

  • Masz prawo do posiadania swojego miejsca w domu (pokoju, miejsca do spania i spędzania czasu) i do swojej prywatności (rzeczy osobistych, w tym pamiętnika, listów, zdjęć)

 

  • Nie wstydź się!!! Pewnie powiesz: tak łatwo powiedzieć! Ale nie ma nic złego w wyplątywaniu się z niekorzystnej, niebezpiecznej i krzywdzącej dla siebie sytuacji. Świadczy to natomiast o Twojej odpowiedzialności, dojrzałości i odwadze! To Twoi rodzice powinni się wstydzić za swoje zachowanie!

 

  • Nie daj sobie wmówić, że koniecznie musisz iść na studia! Nie musisz. Zacznij już teraz dążyć do swojej niezależności finansowej. Mieć zawsze jakieś pieniądze przy sobie. To nie znaczy, że zwalniasz swoich rodziców z odpowiedzialności wsparcia finansowego, ale pozwoli Ci to uwolnić się od ich manipulacji. Wybierz szkołę, w której jak najszybciej możesz podjąć praktykę, najlepiej płatną, i móc zarabiać: szkołę zawodową, technikum. Jest obecnie wiele bezpłatnych szkół kształcących w systemie weekendowym – skorzystaj z tej okazji. Wakacje wykorzystaj również finansowo i aktywnie – wybierz pracę na wakacje, a po pracy odpoczywaj. Nawet wypad na miasto jest fajnym rozwiązaniem. Każdego lata na wsi, jak i w mieście jest zawsze jakaś okazja do fajnego spędzania czasu. Możesz też samemu/samej zawsze coś wymyślić tanim kosztem

 

  • Nie daj sobie wmówić, że zarobione samodzielnie pieniądze musisz teraz dawać rodzicom na pokrycie czynszu i innych opłat związanych z mieszkaniem. To oni są zobowiązani do tego, aby uczynić wszystko, by utrzymać mieszkanie i zapewnić Ci dach nad głową. Ty za swoje pieniądze zaspakajasz swoje podstawowe potrzeby, które sami już dawno powinni Ci zapewnić

 

  • Pamiętaj, że Twoi rodzice mają obowiązek dbać o Ciebie i szanować Cię, zaspokajać Twoje podstawowe potrzeby, akceptując Cię takim, jakim jesteś. To nie oznacza zgody na wszystkie Twoje zachowania, ale akceptację Ciebie jako człowieka, odrębnej jednostki ludzkiej posiadającej uczucia, emocje, potrzeby, zainteresowania, predyspozycje, swoje wartości (poznaj tutaj), swoje zdanie, osobowość i ciało. O wartościach napiszę wkrótce osobny post.

 

  • Pamiętaj, że nic nie jesteś winny swoim rodzicom

 

  • Pamiętaj, że najważniejsze jest Twoje zdrowie i dobre samopoczucie. Najważniejsze jest też działanie zgodnie z Twoimi wartościami. Jesteś ponad nauką szkolną. Ona nie jest sensem Twojego istnienia. To nie znaczy, że nie możesz się uczyć i nauczyć, zaliczać klasówek, sprawdzianów, egzaminów, rozwijać się naukowo. To się da. Ale nawet dobre stopnie nie dadzą Ci dobrego życia w zdrowiu. Naukę traktuj jak zadanie. Jak coś, co możesz spakować do pudełka, otworzyć i zająć się nią, kiedy trzeba i schować ją z powrotem. Może wyda Ci się to bardzo kontrowersyjne, co zaraz napiszę (wytłumaczę to za chwilę), ale naprawdę hołduję podejściu trzech lub czterech „Zet” wśród studentów.  Absolutnie jednak to nie oznacza, że jestem zwolenniczką zapijania jakichkolwiek zakończonych zadań. Nie widzę takiej potrzeby. Zapomnieć też nie trzeba. Zakuwać też nie trzeba – tylko czytać ze zrozumieniem. Chodzi o samo podejście, takie spakowanie tego, co mamy zrobić i koncentracja na tym, aby to zrobić. Odhaczyć, mieć z głowy i cieszyć się, że jesteśmy do przodu. I wiesz co? Paradoksalnie, niewiele się zapomina. To działa, bo podchodzimy do tego zadaniowo i to nas nie przetłacza. Ty jesteś najważniejsza/najważniejszy jako człowiek. Nauka to taki dodatek do Ciebie. Ona sama Cię nie określa, a tym bardziej oceny. To wąski obszar, w który wkraczasz, ale nie musisz w tym pływać. Rozejrzyj się, co jeszcze jest w Twoim otoczeniu oprócz nauki szkolnej. Zapewniam, że wiele. Dostrzeż ten rozległy obszar. Otwórz się na niego

 

  • Napisz do mnie, jeśli tylko odczuwasz taką potrzebę.

7 thoughts on “Rodzice stosują przemoc – jak sobie radzić?

  1. Cześć,
    Dziękuję za ten artykuł, bardzo pasuje do mojej sytuacji, a zwłaszcza za to co napisałaś o nauce, bo tego najbardziej się boje i to mnie blokuje w podjęciu decyzji o wyprowadzić od toksycznych rodziców, zawsze miałam dobre oceny i nie wyobrażałam sobie żeby mieć gorsze. Nadal jednak waham się i nie wiem co zrobić aby się uwolnić i też “nie zmarmowac sobie życia” chociaż obawiam się że jak dalej tak będzie to niedługo skończę w psychiatryku i tak będzie wyglądało moje idealne życie.
    Pozdrawiam

    1. Włącz sobie kierunek: “wynieść się stamtąd jak najszybciej” i zgodnie z tym celem zbieraj narzędzia i zasoby, aby się wyprowadzić. Na pewno możesz już coś zrobić dzisiaj w tym kierunku. Pozdrawiam.

  2. Tylko kiedy dzwoni się na pogotowie czy inny numer alarmowy, trzeba najpierw podać adres, gdyby w razie czego telefon się rozładował, żeby wiedzieli, gdzie przyjechać…
    Mogłabyś to zmienić?
    Pozdrawiam 🙂

  3. Hej, dzięki za fajny artykuł. Żałuję, że nie było takich, kiedy sama byłam w wieku szkolnym i doświadczałam przemocy ze strony rodziców. Piszę ten komentarz, bo poruszyło mnie się to, co napisałaś o telefonach na policję: “Nie wahaj się zadzwonić na policję, gdy zostałeś/zostałaś znowu uderzony/uderzona, gdy doszło do głośnej awantury, libacji, gdy rodzic ma atak agresji, rzuca przedmiotami, wyzywa Ciebie.”.
    Mam już 27 lat, ale jak dziś pamiętam ten dzień, kiedy sama próbowałam to zrobić (wówczas miałam lat 12). Popełniłam jednak wtedy błąd – bo zamiast zadzwonić z ukrycia, to w swojej dziecięcej naiwności, podczas wybierania numeru 997 zawołałam z płaczem: “Właśnie dzwonię na policję”. Skończyło się to oczywiście tak, że telefon został mi wyrwany z ręki zanim nawiązało się połączenie, a ja zostałam za tę akcję zbita i zwyzywana po raz drugi. Co więcej, moja matka (która nie była nigdy agresywna, ale zawsze kryła i usprawiedliwiała przemoc mojego ojca wobec nas) wmówiła mi tego dnia, że jeśli kiedykolwiek zadzwonię na policję, to biedny tatuś straci pracę i trafi do więzienia, a my wszyscy trafimy bez pieniędzy i mieszkania na bruk i to będzie oczywiście wszystko moja wina. Co mogłam zrobić w wieku 12 lat – oczywiście uwierzyłam jej i od tej pory sama zaczęłam ukrywać ślady ich przemocy.
    Także jeśli czytasz to i jesteś w podobnej sytuacji – nie wahaj się. Po prostu bierz telefon i dzwoń! Ostrzeganie takich ludzi przed swoimi zamiarami, czy grożenie im policją/prokuraturą – może jedynie dać im pole do jeszcze większych nadużyć i manipulacji nad tobą.
    Pozdrawiam

  4. Jestem w podobnej sytuacji… Nie wiem co robić, czuje się nie rozumiana. Moi rodzice kontrolują każdy aspekt mojego życia. Niby mam gdzie mieszkać ale boję się od nich wyprowadzić boje się ich reakcji. Ostatnio uciekłam z domu na 2 dni nie jestem tym typem co robi takie rzeczy, ale już nie mogłam wytrzymać. Chce zrobić to poraz kolejny. Bardzo ciężko znoszę to co się dzieje w domu… Co mam robić? Proszę o jakieś rady…

    1. Przede wszystkim nie bać się wyprowadzki od nich. Bo co oni mogą zrobić? Zemścić się? Za co? W jaki sposób? Na to też są sposoby? Zachęcam do zapoznania się z treścią artykułów na tym blogu, w jaki sposób uwolnić się od narcyzów, osób toksycznych. Jest tu dość dużo wpisów na ten temat. Jest również dostępny czat w każdy wtorek i czwartek. Poszukać wsparcia na zewnątrz, żeby wytrwać w swoich postanowieniach. Zachęcam również do skorzystania z psychoterapii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GDZIE SIĘ ZGŁOSIĆ, JEŚLI NIE WIESZ, GDZIE SIĘ ZGŁOSIĆ?
Przemoc w czasie kwarantanny w zw. z COVID-19
– SZYBKA POMOC –
(KLIKNIJ)