29 listopada, 2021

Bajka o złych ludziach. Czyli dlaczego nikt Ci nie wierzy?

psychopata mężczyzna mrok ciemność las chce złapać biegnieKiedy powiedziałam mojej dobrej koleżance, którą znałam już wtedy 11 lat, że mój były jest psychopatą – nie uwierzyła. Nie. Stop. Nie powiedziałam tak.

Powiedziałam wtedy, że zdradza objawy psychopatii. O tak. Ostrożnościowo. I właśnie nie uwierzyła. Rzuciła: „A przestań!” i machnęła ręką, nie chcąc dalej słuchać jakichkolwiek moich argumentów.

Owszem, był dla niej dziwny. Twierdziła, że zmarnował mi kawałek życia i nie omieszkała dzielić się tą wiadomością z innymi, szczerze mi współczując. Nawet kiedy ja już zamknęłam ten rozdział za sobą, jej nadal się to nie mieściło w głowie. Ale, że zdradza objawy psychopatyczne? A co dopiero, że jest psychopatą?? No nie. Jak to brzmi! Bez przesady.

Jak nazwać to, co jest? Kiedy można? I czy wtedy już jest?

No tak. Czasem nie wiemy, jak coś nazwać. Czasem nie wiemy, że ktoś już gdzieś zbadał i opisał podobny przypadek. Że już można nazywać rzeczy po imieniu. Czasem coś nam się obija o uszy, czasem słyszymy coś nieraz, ale nie wiemy, co to tak naprawdę oznacza. Niejednokrotnie nie wiemy, że jest wśród nas.

Ja już byłam wtedy po solidnej lekturze o psychopatii. Nie wiem już, jak do tego doszłam. Pewnie, jak zwykle, po nitce do kłębka. Szukałam pewnie czegoś na temat tego, co doświadczam. Na temat jego dziwnych zachowań. Nie umiałam tego dokładnie nazwać, moja wiedza była szczątkowa. Widziałam czubek góry lodowej i czułam jej chłód, a nie potrafiłam określić, jakiej jest wielkości i jaki ma kształt w pełnej okazałości.

W końcu doszłam do prawdy. W końcu mogłam nazwać to zjawisko, syndrom, który mnie dotyczy, w którym byłam. Wszystko stało się w końcu logiczne, tworzyło jedną spójną całość. Jasne. Tylko wiele osób wokół mnie jej nie dostrzegało. Jego konkretne zachowania składające się na jego całokształt rozmywały się w otoczeniu i były za słabo dostrzegalne przez obserwatorów, aby móc je nazwać psychopatią. Tylko ktoś z nim blisko związany mógł to dostrzec. Ale nikt oprócz mnie nie był. Nawet jeśli komuś innemu zdawało się, że też dobrze go zna. Był dla innych bardzo przyjazny albo utrzymywał odpowiedni dystans. Nigdy tak, aby ktoś mógł go w pełni poznać.

Kto może stwierdzić, że to psychopata?

Dopiero jego kolejna była dziewczyna, na którą przeskoczył, aby się nią żywić tuż po wypatroszeniu mnie, przyznała, że to jest psychopatia. Większość, o ile nie wszystkie zachowania składające się na portret psychopaty, pasowały do niego. Potem dopiero odkryłam jeszcze u niego osobowość narcystyczną. (Przejrzyj pod niniejszym artykułem cechy psychopaty. Poza tym: psychopata przejawia osobowość narcystyczną).

Ktoś, kto poszukuje

Jego była dziewczyna wyhaczyła mnie gdzieś kiedyś w necie. Chyba na Naszej Klasie jeszcze wtedy popularnej. Pewnie nie rozumiała jeszcze tej sytuacji, w jakiej się znalazła. Podejrzewam, że czuła się właśnie jakby dostała solidnie znienacka obuchem w łeb po romantycznej sielance pełnej uniesień. Nie pojmowała tego, za co teraz jest deptana. Była oszołomiona, a to oszołomienie nie potrafiło zniknąć. Bo normalnemu człowiekowi nie mieści się w głowie, jak to po takim zaangażowaniu w związek, zaufaniu, dowodach miłości, zapewnianiu wielu niesamowitych atrakcji, nagle jest się wrzuconym i taplanym w gnojówce, argumentując, że właśnie na to zasługujesz. Że to twoje miejsce. I że zawsze było. Za to, że zachowujesz się tak, jak się zachowujesz. Że myślisz, tak jak myślisz. I żyjesz, tak jak chcesz żyć. A tak naprawdę – za to, że w ogóle jesteś.

Była skołowaciała – tak jak ja wcześniej. Była wypatroszona z tożsamości. Już sama nie widziała, kim jest i desperacko szukała potwierdzenia, że nie jest jeszcze z nią aż tak źle, jak stara się to jej wmówić mój/jej ex.

Porównywanie szablonu

Tak, znałam to doskonale. W tej mojej i jej tragedii cieszyłam się, że w końcu pojawił się ktoś, kto nie kwestionuje tego, czego doświadczał w związku z psychopatą. Choć ja już wtedy tragedii nie czułam. Ja już wtedy cieszyłam się, że nie jestem z tym dupkiem. To ona jedyna przeżywała tą tragedię tak jak ja wcześniej.

Ale z autopsji poradziłam jej, żeby cieszyła się z tego, że odwiązał się od niej. Wskazałam jej, że jest wartościową, mądrą, piękną kobietą i nie ma po co marnować swojego czasu na użalanie się nad związkiem z takim kimś. Niech to w cholerę zamknie za sobą. Zyskała nowe doświadczenie i może więcej nie nadziać się na takiego psychopatę. A teraz pora iść do przodu.

Niedługo potem znalazła kogoś, wyszła za mąż, ma dziecko. Być może poniekąd była to też forma uleczenia ran i zapełnienia dojmującej pustki. Jakkolwiek myślę, że jest szczęśliwa. Przynajmniej mogła utwierdzić się w przekonaniu, że jest wartościowa, można się w niej dalej zakochać i jest ciepłą, kochającą osobą, troskliwą matką. A utwierdzenie się w tym na nowo było jej potrzebne jak deszcz na pustyni po solidnym maglu, jakiego doświadczyła ze strony naszego ex, którego celem było przekonanie jej (a wcześniej mnie), że jest nienormalna i jest śmieciem.

W kokonie psychopaty

Takich uroków doświadczają osoby związane bezpośrednio z psychopatą. Z toksycznym człowiekiem. Z narcyzem. Są w takim kokonie stworzonym przez niego, że nikt praktycznie z zewnątrz nie daje im wiary. Nawet najbliższe koleżanki, dla których psychopata jest uroczy. One rozumieją, że tak jak w każdym związku zdarzają się nieporozumienia, kłótnie, wzajemne obwiniania. Taka norma przecież. Zatem bagatelizują sytuację. Nie dają wiary, że dzieje się coś bardzo niebezpiecznego. Że dzieje się zbrodnia w białych rękawiczkach. Wprawdzie słyszały gdzieś o psychopatach. Ale to w jakimś thrillerze. Czytały w gazecie o jakimś seryjnym zabójcy. Więc bez przesady.

Bajki dla dorosłych

Olbrzym-ludożerca z “Tomcio Palucha”, Baba Jaga, zła macocha z Kopciuszka.

No i właśnie: kto i ilu z nas wierzy w to, że w naszym najbliższym otoczeniu pojawiają się osoby z piekła rodem, ale w ludzkiej skórze? Z krwi i kości. Źli ludzie, którzy siadają z nami przy stole, z którymi pracujemy, rozmawiamy na ulicy, pijemy piwo. Kto uwierzy, że mają naprawdę tak prymitywny charakter jak te okrutne postaci i są nastawieni na wyrządzanie innym psychicznej krzywdy, aby samemu się pożywić, wywyższyć się, poczuć przypływ energii cudzym kosztem i móc być zadowolonym z tego. Sprytnie, w ukryciu zapuszczając haczyk, a potem emocjonalnie więżąc swoją ofiarę, wykańczają ją.

Emocjonalni mordercy. Łamacze osobowości. Gwałciciele czyichś granic. Złodzieje zaufania. Oprawcy naszego ducha. Truciciele naszego wnętrza, którzy następnie dokonują jego łyżeczkowania. Bezwzględni. Prędzej ktoś popuka się w głowę, patrząc na Ciebie i pobłażliwie kiwając głową, a w domu wzdychając ciężko, nadziwić się nie może, co paliłeś, ile wypiłeś i czy oby na pewno wszystko z Tobą w porządku. Bo jakieś takie wrażenie sprawiasz, jakbyś był z kosmosu. I dramatyzujesz. Chryste. Może bezpieczniej będzie się od Ciebie odsunąć, bo coś bredzisz, ktoś Ci jakieś pranie mózgu urządził i jeszcze go w coś wciągniesz, zarazisz albo wstyd mu przyniesiesz. Tak, tak to właśnie działa. I psychopacie właśnie o to chodzi. Ręce zaciera. Bo kto wierzy w bajki?

Owszem, nie należy popadać w paranoję. Ale po prostu zdawać sobie z tego sprawę, że pozory mogą mylić. Być uważnym i otwartym na poznanie.

Cechy psychopaty: oryginalna lista 15 objawów psychopatii wg Hervey’a Cleckley’a

– amerykańskiego psychiatry i pioniera na obszarze badań psychopatii:

  1. Wyraźny urok zewnętrzny i przeciętna lub ponadprzeciętna inteligencja
  2. Brak złudzeń i innych oznak irracjonalnego myślenia
  3. Brak lęku czy innych „neurotycznych“ objawów, opanowanie, spokój i łatwość mówienia
  4. Niesolidność, ignorowanie zobowiązań, brak poczucia odpowiedzialności w sprawach zarówno małej, jak i dużej wagi
  5. Nieprawdomówność i nieszczerość
  6. Antyspołeczne zachowania, które są niedostatecznie umotywowane i słabo zaplanowane, jakby wynikające z niezrozumiałej porywczości
  7. Słabość osądów i nieumiejętność uczenia się z przeszłych doświadczeń
  8. Patologiczny egocentryzm. Całkowite skoncentrowanie na sobie, niezdolność do prawdziwej miłości i przywiązania
  9. Ogólny niedostatek głębokich i trwałych emocji
  10. Brak prawdziwego wglądu, niezdolność spojrzenia na siebie oczami innych
  11. Brak wdzięczności za okazane szczególne względy, serdeczność i zaufanie
  12. Dziwaczne i ekscentryczne zachowania po spożyciu alkoholu i nie tylko – wulgarność, opryskliwość, gwałtowne zmiany nastroju, wybryki
  13. Brak prawdziwych prób samobójczych
  14. Bezosobowe, prymitywne i słabo zintegrowane życie seksualne
  15. Brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia, za wyjątkiem życia prowadzącego do klęski.

Źródło pierwotne: H. Cleckley, The Mask of Sanity, Fifth Edition, 1988; źródło bezpośrednie: Specjalny projekt badawczy grupy Quantum Future Group.

Osobiście uważam, że nie wszystkie wymienione cechy mogą u psychopaty występować. Ale z pewnością jest ich zdecydowana większość. Ponadto znaczna liczba dotyczy narcyzów.

Dla zainteresowanych:

Książka H. Cleckley’a, The Mask of Sanity („Maska zdrowego rozsądku”) jest obecnie dostępna “za free”  w wersji anglojęzycznej. Ściągnąć ją można pod tym linkiem: H. Cleckley „The Mask of Sanity”.

Możesz też poczytać o całym projekcie grupy Quantum Future Group z zakresu psychopatii. Bardzo ciekawy i fajnie opracowany materiał, obejmujący zarówno analizę portretu osobowościowego psychopaty, jak i tworzonych przez psychopatę związków : zajrzyj tutaj.

Z moich artykułów na tym blogu przeczytaj koniecznie:

Gaslighting. Co to jest i czy Ciebie dotyczy?

O narcyzach:

  1. Jak rozpoznać narcyza? Jak działa i czy warto z nim utrzymywać relację?
  2. Narcyz. O co mu chodzi? Czego chce od Ciebie?

3 thoughts on “Bajka o złych ludziach. Czyli dlaczego nikt Ci nie wierzy?

  1. Ciekawy artykuł, ale ja bym dodał do polecanej literatury książkę światowej sławy profesora Roberta D.HARE, której poświęcił 25 lat życia. W p
    Polsce dostępna od kilku lat ” PSYCHOPACI SĄ WŚRÓD NAS “

  2. A ja dwa lata sie znalem z taką kobietą, starsza ode mnie, prowadzila podwojne życie, zdradzala nagminnie, udawala miłość, placz, skruche.. przez caly rok kłamała o wszystko, jechala na seks pisala ze jedzie do sklepu.. potem wszystko wyszlo, to bardzo trudne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

GDZIE SIĘ ZGŁOSIĆ, JEŚLI NIE WIESZ, GDZIE SIĘ ZGŁOSIĆ?
Przemoc w czasie kwarantanny w zw. z COVID-19
– SZYBKA POMOC –
(KLIKNIJ)