Toksyczny związek i toksyczna osoba. Jak to jest? Jest czy jej nie ma?

sieć-jad-wyjście-odejście-zbliżanie sięO toksycznym związku możemy mówić tylko w jednym przypadku: gdy jest stworzony z osobą toksyczną.

To jest akurat dość proste.

Spotkałam się już jednak z takim stwierdzeniem, że istnienie osób toksycznych to bujda na resorach.

Albo żeby odczepić się w końcu od toksycznych osób. Żeby przestać zwalać winę za swoje nieudane życie na osoby toksyczne.

Cóż, muszę się zgodzić. Ale częściowo.

  • Po pierwsze: istnieją rzeczywiście w otoczeniu osoby, które karmią się czyimś dobrym samopoczuciem.

Karmią się czyjąś energią, bo same nie potrafią wytworzyć dla siebie energii życiowej. Krótko mówiąc: nie potrafią się zająć sobą, a źródła swojego dobrego samopoczucia odnajdują w innych. Inaczej osoby toksyczne nazywane są wampirami energetycznymi, bo właśnie ciągną tą energię, jakby podłączali się do kogoś za pomocą kabla i wtyczki (co jednocześnie oznacza, że ta druga osoba musi mieć odpowiednie „gniazdko”)

  • Po drugie: nikt nikogo na siłę nie zmieni. Nie zmieni się więc także osoby toksycznej, jeśli nie będzie tego chciała (a zwykle nie chce).

Dlatego najlepszym sposobem, aby nie psuła nam humoru jest odseparowanie się od niej.

  • Po trzecie: żeby odseparować się od toksycznej osoby, należy zająć się sobą i coś zmienić w swoim zachowaniu.

Na przykład przestać uważać, że mamy obowiązek towarzyszenia tej osobie i odciąć się od niej. Mieć na uwadze to, że ta toksyczna osoba jest dorosła i w związku z tym jest również w stanie sama się sobą zająć, a nie prowadzić pasożytniczy tryb życia.

Poza tym, nie jesteśmy odpowiedzialni za jej dobre samopoczucie.

I w ogóle, jakim prawem mamy się dawać jak na tacy, aby mogła z nas wysysać soki, ile wlezie?

Są inne sposoby na poprawę samopoczucia. Przede wszystkim musi zajrzeć w swoje wnętrze i dojść do tego, dlaczego wybrała sobie właśnie taki sposób. Wynika to zapewne z niskiego poczucia własnej wartości. Zatem pytanie brzmi: co spowodowało lub co powoduje u niej niskie poczucie własnej wartości?

Ale to jej problem. Będzie chciała, to się tym zajmie. Nie to nie.

My za to dbamy o swoje zdrowie, dobre samopoczucie i o przyjazną przestrzeń dla siebie.

  • I po czwarte: to, że czujemy się wyssani z energii życiowej czy wręcz zdeptani przez osobę toksyczną, to znaczy, że jej na to pozwoliliśmy.

Otworzyliśmy przed nią taki kanał, do którego mogła się podłączyć („gniazdko”). Teraz trudno liczyć na to, że się odczepi. To my mamy uniemożliwić jej dostęp do siebie.

Jeśli z tego kanału nie może korzystać, to automatycznie nie jest dla nas już osobą toksyczną, czyż nie? Zatem w tym wypadku zgodzę się, że „osoba toksyczna” to pojęcie względne.

Zwykle głównym powodem podłączenia się do nas osoby toksycznej jest nasza potrzeba akceptacji, troski, uwagi, co też wynika z naszego niskiego poczucia własnej wartości. Dlatego ten związek trwa. To jest ciągła wymiana. Ty zyskujesz uwagę i jakąś tam namiastkę akceptacji (ochłapy). Dowartościowujesz się z tego powodu, że czujesz się potrzebny/potrzebna i że w ogóle ktoś Cię chciał. A ona, uznając Ciebie za kogoś bardziej atrakcyjnego i silniejszego od niej samej, zyskuje dowartościowanie Twoim kosztem. Aż całkowicie Cię wykończy.

Co teraz zrobisz, jak już to wiesz?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.